piątek, 21 lutego 2014
a czas mija a ja rosnę
"A ja rosnę i rosnę i niedługo przerosnę mamę, tatę i sosnę ". Leżenie zakupione we wrześniu wyraźnie odstaje od standardów pięciogwiazdkowych. Zachęcamy Pannę Kitfasińską do dogodniejszego się ułożenia np poza typu kłębek wydaje się optymalna, a Vega dokładnie wypełnia całość swojego posłania. Niestety, Psińska najwyraźniej jest głucha na nasze sugestie. Co jeszcze się zmieniło przez ten czas? Miś widoczny na pierwszym zdjęcia został pozbawiony nosa. Planujemy przeszczep z guzika.Świnia ma się dobrze. Wydaje się niezniszczalna. Tymczasem Kitfasińska rozciąga się na naszym łóżku. Z niego jeszcze nie wyrosła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

a mówiłem żeby kupić ten wiklinowy "kosz na słonia" :D
OdpowiedzUsuńmm
ps. btw. urocze zestawienie tych dwóch zdjęć! <3
Usuńmm
kosz na słonia!? wypraszamy sobie!! Kitfasińska jest taka maleńka przecież ;)
OdpowiedzUsuńodradzam przeszczep z guzika - guziki lubią utknąć w jelicie... Albo to my jesteśmy przewrażliwieni i na ogól pierwsi pozbawiamy pluszaki oczu, nosków i takich tam :)
OdpowiedzUsuńbiedne pluszaki... ale faktycznie - guzik może źle zadziałać, chyba, że wyślemy pluszaka na emeryturę i nie będzie miał już kontaktu z V
OdpowiedzUsuń