sobota, 22 lutego 2014
kiedy pies zostaje sam
Coś wisi w powietrzu. Pańcia nerwowo biega między garderobą a lustrem. Pewnie znów się gdzieś wybiera. I to bez psa! Skandal! Czasami ludzie wychodzą bez psów. Psy zostają wtedy w domu same. Gdzie podziewają się ludzie? Potrafią wrócić i w środku nocy z uśmiechem na ustach. Jakby nic się nie stało. Co robią w tym czasie psy? Patrzą w pustą przestrzeń smutnym wzrokiem. Śpią. Znów patrzą. Z kaloryfera porywają suszące się ubranie Pańci lub Pańcia. Ale lepsze jest takie przechodzone. Porzucona na kanapie bluza, w której ktoś wczoraj chodził. Można coś takiego zabrać ze sobą do swojego legowiska. Jest prawie tak, jakby człowiek tu był. Raz zdarzyło się Vedze pogryźć książkę podczas nieobecności Pańciów. Ale nawet to zniszczenie nosiło piętno tęsknoty: książka niby pogryziona, ale jakoś tak, od niechcenia. Można było tej wątpliwej jakości podręcznik rozszarpać na strzępy, a oddzielona została jedynie okładka od reszty. Kto w ogóle czyta coś takiego? "Jak wychować idealnego pupila?". Pańcia ewidentnie cierpiała na lekkie zaćmienie intelektualne podczas dokonywania tego zakupu. No i sami rozumiecie - tego się nawet zgryźć nie dało.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz