Pańcio i Pańcia doszli do wniosku, że wszystko co tu piszą i
zamieszczają daje nazbyt sielankowy obraz, a rzeczywistość tak sielankowa nie
jest. Postanowili więc opisać gorsze strony przyjaźni z psem. Oczywiście kiedy
Vega to usłyszała, opadły jej łapy; „Staram się i staram, a oni ciągle chcą
więcej! Może czasem zdarzy mi się szalony piesełek, albo inne oderwanie od
normy, ale, żeby od razu o tym pisać w Internecie!?”.
No to tak: czasem piesek jest niegrzeczny! Kiedy Pańcia to
pisze Vega próbuje ukraść bruschettę z bardzo ostrą pastą z papryki, a w Tłusty
Czwartek ukradła pączka (tradycji stało się zadość). Bywa, że Vega szczeka w
nocy, bez powodu (Vega: „to, że oni nic nie słyszą nie znaczy, że powodu nie ma!”).
Szczeka tak np. o 3 nad ranem! Pańcia i Pańcio tego nie lubią, bo lubią w nocy
spać. Kolejna sprawa – meble: pogryzione. Owszem, antyków to nie mamy, ale
jednak...
Jakie są gorsze strony przyjaźni z człowiekiem? Ze stołu
jeść nie można, co się znajdzie - jeść nie można (choć samemu się znalazło!),
wytarzać się w padlinie – nie można, pogonić kurkę czy królika – nie można.
Sami widzicie, zawsze istnieją negatywne strony nawet najbardziej
pozytywnych aspektów życia, także przyjaźni człowieka z psem i psa z
człowiekiem. Warto o tym pamiętać zanim zdecydujemy się na psa (lub na
człowieka) bo życie to nie reklama gazowanego napoju.
"poza na fokę " ;3
OdpowiedzUsuńpozdr.
mm