A tak, dla porównania, wygląda zdrowy wyżełek weimarski. Uśmiech od ucha do ucha bo zdjęcie zrobione na spacerze. Tego dnia Vegasińska spotkała osiołki.
Ciągle myślimy o zabiedzonym koledze. Czytamy też komentarze innych, na profilu Patrolu Interwencyjnego I tak sobie myślimy... że dużo jest w nich nienawiści. Jasne, że o właścicielach tak wychudzonego psa nic dobrego powiedzieć się nie da, ale może nie warto o nich mówić i myśleć w ogóle? Zajmą się nimi odpowiednie organy i, miejmy nadzieję, poniosą zasłużoną karę. A poza tym, wierzymy w karmę (nie tylko tą psią).
My też się często zastanawiamy, czy jesteśmy dobrymi ludźmi dla Vegi i czy Vega jest szczęśliwa. Ale chyba idzie nam nieźle. Kiedy Pańcia pisze te słowa Vega leży obok na swoim posłaniu, pod kaloryferem. Jesteśmy już po spacerze i czekamy na Pańcia.
Trzymamy kciuki za kolegę. Fajnie by było kiedyś się spotkać i wspólnie pogonić po łące...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz