wtorek, 15 kwietnia 2014
lektura obowiązkowa
Za oknem deszcz i słota. Prawie jak listopad, tylko liście zielone. Trzeba wyjść na spacer - to jasne. Wracamy po półgodzinie - przemoczone. Pańcia zdejmuje mokrą kurtkę i kalosze, Vega ociera się o ściany bo mokra być nie lubi najbardziej na świecie. W ruch idzie ręcznik i długie tarmoszenie - co Vega bardzo lubi bo wie, że dzięki tym zabiegom będzie sucha. Postanawiamy - nigdzie już nie wychodzimy! Zostajemy w domu, Pańcia pod kocem, Vega na kocu. Bo w taki dzień jak dziś grunt to ciepłe towarzystwo i dobra lektura. Vega układa łeb na nogach Pańci, a Pańcia zagłębia się w meandry nazistowskiej koncepcji sztuki. Atmosfera gęstnieje, bo na kolejnych stronach autorka tropi skradzione w Europie podczas II wojny światowej dzieła sztuki. I tak nam mija dzień. Polecamy lekturę "Grabieży Europy".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
http://wyborcza.pl/1,75475,14962087.html
OdpowiedzUsuńKsiążka przypomniała mi o tym artykule.
Bacha
już czytamy :)
OdpowiedzUsuń