Dużo mądrzejsi są ludzie, którzy mówią, że "pies to najlepszy przyjaciel człowieka". Nie wiemy, czy można powiedzieć, że pies nas kocha, bo to wyższe uczucie, a takie ponoć przejawiają tylko ludzie. Ale altruizm też jest ludzkim pomysłem, a jednak pojawia się w świecie zwierząt: psy idące na ratunek, nawet za cenę swojego życia, albo inne, które pomagają słabszym od siebie zwierzętom.
Każdego dnia uświadamiamy sobie, że "tylko pies" jest dla nas najlepszym przyjacielem. Pańcio czasem pyta: "Jak mogliśmy nie mieć kiedyś psa?", albo stwierdza: "Ale głupio było bez Vegi." Bo bez psa jest głupio i basta.
Każdego dnia uświadamiamy sobie, że "tylko pies" jest dla nas najlepszym przyjacielem. Pańcio czasem pyta: "Jak mogliśmy nie mieć kiedyś psa?", albo stwierdza: "Ale głupio było bez Vegi." Bo bez psa jest głupio i basta.
"Tylko pies, tylko człowiek, tylko delfin, tylko aksolotl" - Egoizm=Altruizm.
OdpowiedzUsuńZasada korzyści własnej - będąc podstawą wszystkich ludzkich czynów - jest etycznie neutralna. Z niej rodzi się nienawiść i miłość, wojna i pokój, wyzysk i solidarność. Jesteśmy egoistami gdy wyjadamy z lodówki naszemu współlokatorowi w akademiku, ale tak samo kiedy urządzamy głodówkę w proteście przeciw toczącym się wojnom. Korzyść własna występuje w najprzeróżniejszych formach już w świecie zwierząt - i to nie tylko bezwzględne forsowanie własnych interesów kosztem innych osobników - szympans dzieciobójca, czy podstępna mucha wojsiłkowata. Jednak w życiu zdarza się i tak, że ktoś poświęca swoje życie dla innych, dlaczego tak się dzieje? Niektórzy używają określenia "altruizm odwzajemniony", co kryje się pod tym pojęciem... Okazuje się, że na dłuższą metę jednostce bardziej opłaca się zachowanie kooperatywne, a więc dzielenie się zasobami z innymi, niż ich bezwzględne wykorzystywanie. Osobniki mało kooperatywne nastawione na szybki zysk zostają przez grupę odrzucone (hmmmm politycy też?) i w efekcie wychodzą na tym gorzej niż jednostki chętnie wspierające innych. Świat pełen jest "sprytnych egoistów". Jesteśmy przekonani, że - przynajmniej jeżeli chodzi o nasz gatunek - istnieje coś takiego jak bezinteresowna pomoc. hmmm
Empatia jest naszym (w sensie ludzi) wspólnym dziedzictwem ewolucji biologicznej, łatwo ją wyeliminować przy pomocy ideologii. Wystarczy zasiać przekonanie, że ci, z którymi chcemy się bezlitośnie rozprawić, "na nic lepszego nie zasługują", że w gruncie rzeczy "to bardziej bestie niż ludzie", uosobienie wszystkiego, co z uzasadnionych przyczyn zasługuje na najgłębszą pogardę prawych ludzi. Jeśli tym sposobem doprowadzimy do odczłowieczenia "obcych", uczynimy z nich uniwersalne utrapienie, przeciwko któremu jednostki będą się obruszać.
Basia Pach
Nie chciałam się rozpisywać w tym temacie, ale... zastanawiający jest altruizm międzygatunkowy. Bo ten w ramach jednego gatunku, łatwo wytłumaczyć, zwłaszcza u zwierząt stadnych (takimi też są ludzie, chociaż istnieją wyjątki ;). Wśród zwierząt zdarza się pomoc innym np: pies wyciąga kota z potrzasku. I to jest zastanawiające. Egoizm = altruizm w ramach gatunku, a poza nim - trudno go zracjonalizować. ps: oczywiście jeśli przez racjonalność rozumiemy darwinowskie teorie, które swoją drogą są już lekko przeterminowane.
OdpowiedzUsuńMoże trochę za bardzo zaufałam humanizmowi ewolucyjnemu, który opiera się na darwinowskich teoriach (chociaż są i tacy, którzy wolą mówić fakt ewolucji zamiast teoria ewolucji - bo to ponoć fakt, a nie teoria; ale moim zdaniem to zahacza o fanatyzm - a tego to się już boję). W każdym razie, być może lepiej by się żyło, gdyby ten altruizm odwzajemniony próbować wtłaczać w życie i poszerzać na inne gatunki.
OdpowiedzUsuńUtopia...
Basia Pach