poniedziałek, 31 lipca 2017

kącik czytelniczy

Ciągle na wakacje czekamy, a czekając - czytamy. Nie możemy się już doczekać naszego wyjazdu (a tu jeszcze cały miesiąc!!), zwłaszcza kiedy widzimy zdjęcia znajomych z wakacji, zazdrość w nas wzbiera. Pozostaje nam lektura. Dziś polecamy Margaret Atwood, naszym zdaniem przyszłą laureatkę nagrody Nobla, i jej trylogię o końcu świata. Lektura to niezbyt optymistyczna, ale i Pańcia nie jest w optymistycznym nastroju: noga ciągle doskwiera. Pańcia od trzech (!) tygodni nie była na spacerze z psami. Więc czytamy. Czasem Pańcia zastanawia się czy takie leżenie na twardej książce nie przeszkadza Vedze, ale ona jakoś do tych niewygód przywykła i często na książkach się układa, bo też książki często leżą w miejscu, w którym i ona chce się ułożyć, czyli na łóżku. Bo najlepiej czyta się oczywiście w łóżku! I wie to Pańcia i wie to Vega.
Ps: W powieści Atwood występują także zwierzęta: świniony, wilksy i nasze ulubione - szopunksy :)

czwartek, 27 lipca 2017

gips

Czy może być coś gorszego dla psiarza jak noga w gipsie? Moim osobistym zdaniem, bardzo nieobiektywnym, NIE! Jak do tego doszło? Łąka, tylko my i psy, chciałam podbiec do Vegi bo właśnie zamierzała wytarzać się w czymś śmierdzącym a tu... chrup! Chrupło tak, że cała okolica chyba słyszała. Awaria! Szybki powrót z psami do domu i prosto do szpitala. Po kilku godzinach oczekiwania, wyrok: zwichnięty staw skokowy i gips. No i tak sobie siedzimy, już trzeci tydzień. Teraz już bez gipsu (zdjęcia są archiwalne). Pańcia porusza się o kulach (widoczne na zdjęciu), w życiu towarzyskim nie uczestniczy. Największe marzenie w obecnej sytuacji? Wyjść na długi spacer z psami!
PS: Duże brawa dla Pana Pańcia za chodzenie do pracy, długie spacery z psami po pracy, robienie zakupów, gotowanie, pranie, sprzątanie i robienie zastrzyków marudzącej żonie.