wtorek, 5 stycznia 2016
nieśpieszność
Kolejna wspólna inspirująca lektura. Tym razem trochę służbowo, ale niezwykle przyjemnie. Czytamy książkę mojej koleżanki z pracy Doroty Sieroń-Galusek "Moment osobisty. Stempowski, Czapski, Miłosz". To niezwykłe, móc się zanurzyć w świecie tak odmiennym od naszego, świecie sprzed II wojny światowej. Co różni te światy, dawny i współczesny? Dla mnie największą różnicą jest pośpiech i współczesny ciągły brak czasu. Od lat zastanawia mnie to zjawisko, które Gadamer nazwał "pustą krzątaniną"; śpieszymy się, ale sami nie wiemy gdzie, pędzimy, ale nie wiemy za czym. Nakręcają nas nierzeczywiste potrzeby: musisz zarabiać więcej, by móc kupić więcej niepotrzebnych rzeczy. Telewizja, internet zjadają nasz czas, zasiadamy przed ekranem, mijają godziny, a my nie wzbogaciliśmy się nawet o jedno mądre zdanie, o jedną myśl. Nieśpieszność - kategoria, która pojawia się w tej książce, czasem staje się i naszym udziałem. W okresie świątecznym, możemy posiedzieć z książką i psem na kolanach, zaparzyć ciepłej herbaty, patrzeć jak za oknem pada śnieg, a sikorki buszują w karmiku. Czego jeszcze potrzeba do szczęścia?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz