ps: na tym zdjęciu Vega nie jest dobrze widoczna, ale za to jakie piękne drzewa :)
piątek, 23 października 2015
na spacer zabierz psa
Przyszła jesień i to ta, której nikt nie chce i na którą nikt przy zdrowych zmysłach nie czeka. Jesień pełna deszczu, zimna i szara. Za oknem ponuro i ponuro robi się w naszych głowach. Wszystko na nie i nic się nie udaje. Ratujemy się jak możemy: grzane wino, czekolada i oczywiście - spacer z V. Choć pogoda dziś nie zachęcała do wyjścia, przez chwilę wyglądało nawet na to, że się rozpada, postanowiłyśmy się przemóc i wyjść. Byłyśmy na długim spacerze nad Olzą, po czeskiej stronie. W taki ponury dzień, kiedy chmury wiszą nisko nad ziemią, tereny spacerowe świecą pustkami. Vega biega wolno, a moje myśli odbiegają od codzienności. I to właściwie tyle. Nie znam lepszej terapii na jesień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz