
Kilka dni temu nasz znajomy wyznał, że ma dość swojego psa, że ten go denerwuje bo niszczy. W rozmowie uczestniczył Pańcio, więc Pańcia zna problem jedynie z relacji Pana Męża. Rzecz skłoniła nas do pewnych przemyśleń. Przede wszystkim należy obalić mit, że pies w rodzinie to jedynie przyjemności - chociaż są to głownie przyjemności, ale dziś nie o tym. Po pierwsze: pies niszczy. Zwłaszcza jeśli weźmiemy szczeniaka możemy być pewni, że poniszczy wszystko, co się znajdzie w promieniu rażenia jego ząbków i łap. Może są jakieś niezwykłe wyjątki, pieski, które nic od swej wczesnej maleńkości nie zniszczyły, ale raczej bym się na to nie nastawiała. Do poniesionych przez nas strat należą: pogryzione meble, krzesła, stół, łóżko, wygryziona czy wykopana (dokładnie nie wiemy) dziura w kanapie, pogryzione buty (jedne nawet dość drogie, ale genialny szewc je uratował i nadal służą Pańci), pogryziona bielizna (fiszbiny są wszak stworzone do gryzienia!), porozrywane poduszki (co widać na załączonym obrazku), podarte poszwy, rozkopany ogródek... Ostatnio ofiarą padł świąteczny koszyczek i poświęcony baranek wielkanocny, co obudziło w nas nadzieję, że może nasz pies jakoś dzięki skonsumowanej święcące sam sie jakoś "uświęci".
Już ta krótka i zapewne niepełna lista pokazuje, że pies niszczy. Szczęśliwie nasze meble nie należą ani do najdroższych ani do najnowszych. Kilku rzeczy było nam jednak żal. A kilku innych - nie. No bo co właściwie zrobić z takim świątecznym barankiem? Pewnie jeszcze długo byśmy się zastanawiali, a tak - mamy problem z głowy.
Jeśli decydujemy się na psa musimy niestety wliczyć w koszta tej przyjaźni pewne zniszczenia. Nie mogę napisać, że się nigdy na Vegę nie zdenerwowałam, bo zdenerwowałam się wiele razy. Ale nie wyobrażam sobie już bez niej życia bo jest cudnym psem. A że zjadła to i owo? Przyjaciele są znani z tego, że wyjadają nam z lodówki, a Vega wyjada też rzeczy z pozoru niejadalne. Ale czy to duża cena za przyjaźń - nie sądzę.
ps: A że nie chcę odszczekiwać powyższej deklaracji skrzętnie trzymam buty pod kluczem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz