Mimo niesprzyjających warunków weszłyśmy z Vegą w Nowy Rok w dobrych nastrojach. Mamy dużo planów na nadchodzące dni. Może jeszcze w tym miesiącu zmieni się coś w naszym życiu. Ale o tym sza! Nie zapeszajmy! A dla Wszystkich, którzy w mijającym roku śledzili nasze przygody życzymy Wszelkiej Wspaniałości! Radości z życia!
czwartek, 1 stycznia 2015
Do Siego 2015!
Smutny jest Sylwester żony muzyka. Muzyk w pracy, a żona zostaje w domu z psem. Ale dla psa to jest jeszcze trudniejszy wieczór. Nie wiemy jak w innych miastach, ale w Cieszynie zaczęto strzelać tuż po zmroku czyli około 16.00. I tak do północy, oczywiście z apogeum o 12.00. Vega nie szczeka z powodu wystrzałów, ale bardzo sie niepokoi; chodzi nerwowo po pokoju, a jeśli Pańcia idzie do łazienki czy kuchni - Vega idzie za nią, krok w krok. Z tej okazji Pańcia pozwoliła nawet siedzieć psu na kanapie w dużym pokoju - razem raźniej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz