W tym roku nie planujemy ani wina ani ciasta ale prezenty jakieś na pewno pod choinką się znajdą także dla psa.
wtorek, 23 grudnia 2014
coś się czai
Coś się czai na nasze święta, na nasze świąteczne wypieki. Tyle zapachów w domu, tyle smaków... I tylko krzyczenie: Vega idź stąd, Vega zmiataj, Vega zostaw... Przygotowania świąteczne to trudny czas dla psa. Tyle pokus! W zeszłym roku ludzie nie dopilnowali ciasta marchewkowego z polewą czekoladową - zostało zjedzone do połowy. Vega miała wtedy pięć miesięcy i Pańcio z Pańcią byli trochę przestraszeni całą sprawą. Ale poza utratą części ciasta - nic się nie stało. Vega w szczęściu i zdrowiu obchodziła swoją pierwszą Wigilię. Przy okazji Kolacji Wigilijnej napiła się jeszcze pierwszy raz wina - jak przystało na prawdziwą damę - z kryształowego kieliszka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz