piątek, 22 kwietnia 2016
przepychanie
Pisałam już jak bezwzględna bywa Vega w swoim rozpychaniu się na posłaniu. Tu zarejestrowaliśmy efekt działań V. Początkowo na posłaniu leżał sam Mazi, przyszła Vega, położyła się obok i tak się rozpychała, że biednego Mazutka przepchnęła z leżanki na poduszkę małą, za małą dla naszego wyżełka. Winę za tę sytuację ponosi jednak nie Vega, a jak sądzę - jej budowa i wyjątkowo długie łapy. No bo czy ktoś zmieściłby się na posłaniu mając tak długie nogi?
na kanapie
Czasem u nas bywa tak; dwa psy, razem, na kanapie. Wiem, że u innych właścicieli psiej sfory jest to obrazek normalny, ale u nas - nie. Ciągle trwa podjazdowa wojna kto zajmie najlepsze miejsce. I tak: z dwóch legowisk jedno jest preferowane i trzeba je szybko zająć jeśli ludzie akurat zajmują kanapę. Jeśli ludzie nie zajmują kanapy (np w nocy) należy zrobić wszystko aby na kanapie być pierwszym bo drugie może się nie zmieścić. I tu przyznaję - jest to nasz błąd, bo zwyczajnie mamy za małą sofę! Właściwie to nie sofa a sofka, nie kanapa, a kanapka. Dwa duże psy kiedy zwiną się w kłębuszki oczywiście mieszczą się na kanapce bez problemu, ale co jeśli któreś zechce rozprostować nogi? A zatem, co tu dużo gadać, trzeba zainwestować w nowy mebel, tak żeby wszyscy mogli się poczuć swobodnie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)