*Pańcio zauważył, że słowa "to przechodzi" mają podwójne znaczenie: z jednej strony przechodzą szczenięce nawyki, a z drugiej - nam przestaje tak bardzo zależeć na rzeczach. Oczywiście jest nam szkoda kilku rzeczy, które straciliśmy w wyniku działań Psińskiej, ale to tylko rzeczy! A obecność Vegi daje nam więcej radości niż jakakolwiek rzecz :)
niedziela, 21 września 2014
ROK!
Już od roku mamy psa! Już od roku pies ma nas! Początki były trudne, bo szczeniak jest trochę jak małe dziecko - potrzebuje 100% uwagi. Inaczej niż dzieci (zwykle tak przynajmniej bywa) - szczeniaki gryzą. Gryzą wszystko i chętnie. Vega najchętniej gryzła kostki Pańcia. Szczeniak musi wychodzić na dwór raz na trzy godziny. I nie jest ważne czy jest akurat dwunasta w nocy czy trzecia. Po szczeniaku trzeba sprzątać, różne rzeczy. Szczeniak niechętnie zostaje sam, ale trzeba go tego nauczyć. Szczeniak niszczy, nawet te rzeczy, które ludziom wydają się cenne (z jakiegoś powodu). Ale to przechodzi*. I chociaż trochę szkoda, że Vega nie jest już takim małym słodkim pieskiem, to za to jest dużo mądrzejszym pieskiem i jest bardziej grzeczna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dzieci gryzą!
OdpowiedzUsuńWiedziałam! To tylko taka prorodzinna propaganda, że niby nie gryzą ;)
OdpowiedzUsuńale to był mały słodki szczeniaczek! <3 ...nadal jest tylko CIUT większy :D
OdpowiedzUsuń(wujek?) maćko
Jeśli chodzi o dzieci wszyscy i zawsze oszukują! To się chyba wpisuj w ogólnoludzką politykę przetrwania gatunku. Myślę jednak, że niuanse pougryzieniowe można im( dzieciom) wybaczyć rozpatrując ich istnienie w kategoriach przyszłych posiadaczy i wielbicieli psów :)
OdpowiedzUsuńPolecam książkę "Macierzyństwo non fiction". Umknęło mi nazwisko autorki ;)
UsuńChyba już nic o macierzyństwie wiedzieć nie chcę :)
OdpowiedzUsuń